<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>noithan, Autor w serwisie Muzeum Edukacja</title>
	<atom:link href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl/author/noithan/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/author/noithan/</link>
	<description>Dział Edukacji Muzeum w Elblagu</description>
	<lastBuildDate>Wed, 06 Jul 2022 08:06:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>

<image>
	<url>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/wp-content/uploads/2020/07/cropped-Logo-sygnet-MAHwE-1-32x32.png</url>
	<title>noithan, Autor w serwisie Muzeum Edukacja</title>
	<link>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/author/noithan/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Karnawał 1902 roku</title>
		<link>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/karnawal-1902-roku/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=karnawal-1902-roku</link>
					<comments>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/karnawal-1902-roku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[noithan]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Feb 2022 13:27:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Elbląskie ciekawostki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://edukacja.muzeum.elblag.pl/?p=2813</guid>

					<description><![CDATA[<p>Autorem tekstu jest dr Joanna Szkolnicka. Ostatki dostarczają niewątpliwie dobrego pretekstu, by przyjrzeć się, jak karnawał obchodzili mieszkańcy Elbląga dokładnie 120 lat temu. Na nastroje u progu kolejnego roku wydatnie wpływają zawsze wydarzenia z minionego – w tym aspekcie stwierdzić trzeba, iż rok 1901 był dla Europy stosunkowo spokojnym okresem: z politycznych wstrząsów tymi najistotniejszymi [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl/karnawal-1902-roku/">Karnawał 1902 roku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl">Muzeum Edukacja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Autorem tekstu jest dr Joanna Szkolnicka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">                Ostatki dostarczają niewątpliwie dobrego pretekstu, by przyjrzeć się, jak karnawał obchodzili mieszkańcy Elbląga dokładnie 120 lat temu. Na nastroje u progu kolejnego roku wydatnie wpływają zawsze wydarzenia z minionego – w tym aspekcie stwierdzić trzeba, iż rok 1901 był dla Europy stosunkowo spokojnym okresem: z politycznych wstrząsów tymi najistotniejszymi była II wojna burska oraz powstanie bokserów w Chinach, oba te konflikty były jednak dla większości Europejczyków zbyt odległe i egzotyczne, by przywiązywać do nich większą wagę. Mało optymistycznie przedstawiała się natomiast w tym czasie niemiecka koniunktura gospodarcza, co przekładało się na sposoby świętowania karnawału: jak zauważała elbląska gazeta codzienna „Altpreußische Zeitung” u progu 1902 r., znakiem czasu była rezygnacja w niektórych niemieckich miastach z bardziej hucznych imprez lub przynajmniej drastyczne ich ograniczenie, kryzys miał również być wyraźnie dostrzegalny jeśli chodzi o frekwencję w lokalach i restauracjach. W samym Elblągu nie zrezygnowano z organizacji balów i innych typowych dla tego okresu rozrywek, zaś przebieg karnawału 1902 zdaje się nie odbiegać znacząco od obserwowanego w poprzednich latach. Wzmiankowana gazeta zachęcała wręcz swoich czytelników w numerze z 8 stycznia, by – w związku z tym, iż tegoroczny karnawał jest nader krótki (Środa Popielcowa wypadała już 12 lutego) –wykorzystać go do granic możliwości. W tym samym wydaniu dostrzegano, iż karnawał 1902 charakteryzować będzie ze względu na krótki czas jego trwania nie tylko intensywniejsze świętowanie, ale też sztuczne przedłużanie „w obie strony” tego okresu, przypadającego zwyczajowo między obchodzonym 6 stycznia świętem&nbsp; Trzech Króli a ruchomą Środą Popielcową. Żądni rozrywki elblążanie, zrzeszeni w różnorakich towarzystwach, już począwszy od drugiego dnia Bożego Narodzenia udawali się na organizowane przez nie świąteczne imprezy. Świąteczne spotkania przeciągały się aż do połowy stycznia, dopiero 12 stycznia miał np. miejsce bożonarodzeniowy wieczorek resursy „Einigkeit”. W programach tego rodzaju wydarzeń nie mogło zabraknąć występów wokalnych i tańców, często urozmaicano je także loterią, zaś dla dzieci uczestników przewidywano rozdawanie podarków i różnego rodzaju gry i zabawy. W późniejszym okresie imprezy świąteczne zastępowane były przez „zimowe rozrywki” („Wintervegnügen”), często o zbliżonym przebiegu, lecz już bez bożonarodzeniowych akcentów. Imprezy te miały charakter wieczorków rodzinnych lub spotkań towarzyskich połączonych z potańcówką. Ulubionym ich elementem były żywe obrazy lub tematyczne układy z odpowiednio dobranymi kostiumami i choreografią, tzw. „Reigen”. W zależności od występujących mogły one przybierać niecodzienną formę, i tak np. goście imprezy zimowej klubu cyklistów „Cito” mieli okazję podziwiać rowerowe ewolucje członków klubu – pań i panów &#8211; wykonywane zarówno na welocypedzie jak i znanym współcześnie rowerze o dwóch małych kołach, z czego te pierwsze wymagały większej zręczności i były znacznie niebezpieczniejsze, gdyż siedzący na siodełku nie dosięgał stopami ziemi. Często wieczorki tego rodzaju połączone były ze zbiórką funduszy na ten czy inny szlachetny cel, zwłaszcza jeśli organizowały je towarzystwa&nbsp; dobroczynne. W karnawale 1902 r. wydarzenie takie zorganizowały członkinie lokalnego katolickiego towarzystwa St. Elisabethverein, które miało swoich odpowiedników w całych Niemczech. Zrzeszone w nim panie nie szczędziły trudu, by zebrać jak najwięcej środków na podopiecznych towarzystwa, wśród głównych atrakcji wieczoru znajdowała się „parada kwiatowa” w wykonaniu młodszych członkiń, a także wystawienie farsy „Leonorens Zopf” („Warkocz Eleonory”) i sztuki „Klotilde, die Pilgerin von Lourdes” („Klotylda, pątniczka z Lourdes”) oraz odegranie „Symfonii dziecięcej” Haydna.</p>



<p class="wp-block-paragraph">                     Dobrym sposobem spędzenia zimowego wieczoru był niewątpliwie koncert. Nie brakowało ich w Elblągu w karnawale 1902 r., w pierwszej połowie stycznia mieszkańcy mogli się wybrać m. in. na koncert orkiestry Regimentu Artylerii Pieszej im. von Hindersina (zaprezentowała ona m. in. „Rapsodie węgierskie” Liszta oraz uwertury z oper &nbsp;„Tannhäuser”, „Carmen” i „Leonore”) oraz koncert elbląskiej kapeli miejskiej. Pomniejsze darmowe koncerty odbywały się w licznych elbląskich lokalach – 12 stycznia na koncert „z towarzyszeniem cytr” zapraszał hotel „Stadt Elbing”. Do kawy, którą serwowano podczas tych odbywających się w lokalach gastronomicznych koncertów podawano w tym okresie pączki i „Schmandwaffeln”, czyli gofry na śmietanie. W karnawale 1902 mieli jednak elblążanie dwa razy okazję wysłuchać gwiazd niemieckiej sceny muzycznej – w ramach cyklu koncertów organizowanych już od 1895 r. przez kierowane przez Elisabeth Ziese towarzystwo Vereinigung für Abonnementkünstlerkonzerte do Elbląga zawitał śpiewak tenorowy Raimund von Zur Mühlen i małżeński duet śpiewaczy Magda i Henri von Dulong. Muzycznym gwoździem sezonu był jednak koncert patriotyczny z okazji przypadającego 18 stycznia święta narodowego (tego dnia świętowano dwie rocznice – koronacji późniejszego Fryderyka I na króla „w Prusiech” w 1701 r. oraz proklamacji Cesarstwa Niemieckiego w 1871 r.&nbsp; Święto uczczono wielkim koncertem z udziałem 216 osób (lokalnych i zamiejscowych solistów, chórów mieszanego i chłopięcego i orkiestry), odegrano natomiast kantatę „Aus Deutschlands großer Zeit” („Z czasów świetności Niemiec”), która swoją premierę miała w 1895 r. Okazją do „patriotycznego świętowania” były także urodziny cesarza Wilhelma II, przypadające 27 stycznia. Z tej okazji w pomieszczeniach elbląskiego Kasyna miał miejsce uroczysty posiłek (w komitecie przygotowującym uroczystość zasiadał m. in. nadburmistrz Elditt). Tego samego dnia córka nadburmistrza wraz z gronem innych prominentnych&nbsp; elblążanek zapraszała panie do sali Resursy Mieszczańskiej na wspólną kawę. Mimo patriotycznego charakteru uroczystości program imprezy był dość swobodny, a jego elementem były występy nazwane Überbrettel (nazwa nawiązywała czytelnie do założonego rok wcześniej w Berlinie kabaretu Überbrettl, będącego jednym z pierwszych kabaretów literackich w Niemczech). Patriotycznych akcentów nie mogło zabraknąć także podczas „zwykłych” karnawałowych spotkań, a najpopularniejszym był okrzyk „niech żyje” na cześć cesarza. W tym kontekście „Altpreußische Zeitung” upominała uczestników karnawałowych bali i innych spotkań, że podczas tego dowodu czci dla „ojca narodu”, będącego zwyczajowym zwieńczeniem toastów wygłaszanych podczas karnawałowych zebrań, do dobrego tonu należy oraz jest oznaką patriotyzmu podnoszenie się z krzeseł, przy czym dotyczy to również dam.</p>



<p class="wp-block-paragraph">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zimowe popołudnia i wieczory stanowiły również dogodną okazję do poszerzenia swojej wiedzy i horyzontów podczas różnorakich wykładów, stanowiących jedną z ulubionych rozrywek mieszczaństwa okresu belle époque. Szczególnie chętnie uczęszczano na prelekcje wzbogacone prezentacją fotografii – element ten zawierał np. wykład zorganizowany w Elblągu&nbsp; 16 stycznia 1902 przez Berlińskie Towarzystwo Misyjne. 8 stycznia z kolei elblążanki zaproszone zostały przez miejscowe Towarzystwo Kupieckie na przeznaczony specjalnie dla damskiego audytorium wykład na temat literackiej twórczości wywodzącej się z Niemiec rumuńskiej królowej, piszącej pod pseudonimem Carmen Sylva. Mimo &nbsp;iż zgodnie z zapatrywaniami epoki większość tematów związanych np. z fizjologią czy anatomią nie była przeznaczona dla damskiego ucha, elblążanki mogły także uczestniczyć wraz z towarzyszącymi im panami w wykładzie niejakiego dra Knopfa z Berlina, który 20 stycznia na zaproszenie Towarzystwa Przemysłowego rozwodził się nad budową i funkcjami krtani.&nbsp;&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nieodłącznym elementem karnawału były oczywiście bale, nawet jeśli bawiła się na nich stosunkowo niewielka część mieszkańców miasta. Większość balów organizowana była w zapusty, a więc ostatnie dni karnawału między tłustym czwartkiem a Środą Popielcową. 30 stycznia gazeta „Altpreußische Zeitung” życzyła dobrej zabawy wszystkim elblążanom udającym się na organizowane w kolejnych dniach bale. Liczne elbląskiej towarzystwa i korporacje zawodowe&nbsp; zapraszały swoich członków na bale maskowe, organizowały je m. in. zrzeszenia budowniczych maszyn, metalowców, drzewiarzy i stolarzy, a także towarzystwo śpiewacze związku budowniczych maszyn i chór Ewangelickiego Towarzystwa Robotniczego. 8 lutego na bal „z niespodziankami” zapraszał lokal „zum Goldenen Löwen”, bal zorganizowany został także w hotelu „Stadt Elbing”. W omawianym okresie popularnością cieszyły się tzw. „bale plebejskie”, to jest takie, których uczestnicy przebierali się za przedstawicieli „niższego stanu”: praczki, posługaczki, kucharki, stangretów czy lokai. Na „balu plebejskim” bawili się 23 stycznia członkowie klubu rowerowego „Elbing 1886”. Na bale maskowe wstęp po obniżonej cenie przysługiwał także osobom nieprzebranym, które nie uczestniczyły aktywnie w zabawie, ale obserwowały tańczących ze swojego stolika czy też loży.</p>



<p class="wp-block-paragraph">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Tradycyjnie karnawał był okresem zaręczyn – w czasie karnawału 1902 oświadczył się swojej wybrance i został przyjęty W. E. Bergan – pastor kościoła NMP (narzeczoną była kupiecka córka Magdalene Pitschel). Poza tym w elbląskiej prasie ogłoszono także zaręczyny Margarete Horn – córki elbląskiego prawnika Carla Horna z mieszkającym w Dortmundzie inżynierem Georgiem Wernick oraz Lotte Schröter – córki właściciela znanej elbląskiej mleczarni z berlińskim kupcem Hansem Krollem. Bale karnawałowe były poza tym jedną z lepszych sposobności do poznania kandydata na małżonka &#8211; w swoich spisanych w 1926 r. wspomnieniach wzmiankowana Margarete Wernick z domu Horn przyznaje, że przyszłego męża poznała na balu sylwestrowym w elbląskim kasynie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Swoje żniwa miały w okresie karnawału szkoły tańca, do których należała szkoła na ul. Giermków, prowadzona przez L. Boy, który reklamował się jako członek Zrzeszenia Niemieckich Nauczycieli Tańca. U progu XX w. umiejętności taneczne powoli przestawały jednak należeć do niezbędnych towarzyskich kompetencji, co z ubolewaniem dostrzegała gazeta „Altpreussische Zeitung”, konstatując, iż kiedyś na balu tańczył każdy kawaler, a jeśli nie miał takiego zamiaru, w ogóle się na nim nie pojawiał. Teraz zaś nieliczni tańczący panowie obserwowani są z politowaniem przez podpierających ściany „młodych starców”, w których życie wstępuje dopiero, gdy w czasie przerwy na kawę mogą „niczym szakale” napaść na bufet.</p>



<p class="wp-block-paragraph">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jednak nawet dla tych elblążan, którzy brali definitywny rozbrat z balami i imprezami tanecznymi, karnawał nie był przecież stracony. Rozerwać się mogli – poza licznymi koncertami i wykładami – także wizytą w teatrze. 1 stycznia premierę swoją miała farsa „Die Galloschen des Glücks” („Kalosze szczęścia”), którą recenzent cytowanej gazety uznał za tak nudną, iż sarkastycznie doradzał dyrekcji teatru wystawiać ją jedynie przy deszczowej pogodzie i w dni robocze. Miłośnicy sztuki dramatycznej, których zniechęciła ta bezlitosna recenzja mogli zamiast niej wybrać m. in. inscenizację dramatu H. Sudermanna – dramaturga, który swego czasu pobierał nauki w elbląskiej Szkole Realnej i którego sztuki cieszyły się nawet większym uznaniem współczesnych niż twórczość jego „kolegi po piórze” Gerharta Hauptmanna lub obejrzeć sztukę z elementami kryminału autorstwa francuskiego dramaturga E. Brieux, która swoją światową premierę miała ledwie dwa lata wcześniej. Spragnieni „lżejszej” rozrywki skusić się mogli na farsę &nbsp;„Pension Schöller” („Pensjonat Schöller”). Wśród bardziej ekscentrycznych rozrywek okresu około karnawałowego&nbsp; wymienić można m. in. zebranie spirytystyczne, które odbyło się w okolicach Elbląga pod koniec grudnia 1901 r., przeznaczone zapewne dla odbiorców o mocnych nerwach, zaś ci, którzy woleli rozrywki połączone z salwami śmiechu, choćby ich powód był niezbyt wyrafinowany, mogli&nbsp; udać się na gościnny występ Roberta Johannesa, który specjalizował się w humorystycznych scenkach przedstawianych w dialekcie dolnoniemieckim (w Elblągu zaprezentował m. in. przygody niejakiej „ciotki Malchen”). Karnawał pokrywał się wreszcie z czasem na koźlaka, w elbląskiej prasie codziennej pojawiało się w tym czasie sporo ogłoszeń lokali, zapraszających na degustację tego mocnego piwa, a zachęcie tej zapewne wielu elblążan nie potrafiło się oprzeć (zwłaszcza gdy trunek serwowany był, jak miało to miejsce w lokalu „Erholungsheim”, w towarzystwie flaczków oraz golonki z kiszoną kapustą).</p>



<p class="wp-block-paragraph">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Karnawał 1902 r. kończył się oficjalnie Środą Popielcową, przypadającą 12 lutego, jednak wiele elbląskich towarzystw najwyraźniej nie zdążyło należycie wykorzystać tak krótkiego okresu, stąd np. bal maskowy zrzeszenia zawodowego blacharzy i metalowców odbył się dopiero w sobotę 15 lutego, zatem de facto już w okresie Wielkiego Postu. To, iż początek Wielkiego Postu został miejscami zignorowany, przyznawała otwarcie gazeta „Altpreußische Zeitung”, stwierdzając, iż karnawałowe rozrywki nie wszędzie jeszcze zostały zarzucone. Nawet, gdy odbyły się już ostatnie bale, wielu elblążan nie zamierzało odmawiać sobie w tym okresie zadumy i refleksji niewinnej rozrywki – ponieważ pogoda sprzyjała, wiele towarzystw i załóg firm organizowało kuligi, zaś 17 lutego w Resursie Mieszczańskiej wystąpił powszechnie lubiany i znany w całych Niemczech humorystyczny kwartet Stettiner Sänger z „przekomicznym programem”.</p>
<p>Artykuł <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl/karnawal-1902-roku/">Karnawał 1902 roku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl">Muzeum Edukacja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/karnawal-1902-roku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Elbląskie ciekawostki &#8211; Piernikowe formy</title>
		<link>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/spotkanie-z-autorami-drugiego-tomu-elblaskich-studiow-muzealnych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=spotkanie-z-autorami-drugiego-tomu-elblaskich-studiow-muzealnych</link>
					<comments>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/spotkanie-z-autorami-drugiego-tomu-elblaskich-studiow-muzealnych/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[noithan]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Jul 2020 19:09:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Elbląg]]></category>
		<category><![CDATA[Zwyczaje i tradycje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://edukacja.muzeum.elblag.pl/?p=138</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jednym z zapachów zwiastujących Boże Narodzenie jest bez wątpienia aromat pierników. Po Święcie Dziękczynienia, wspomnieniu zmarłych i Świętym Marcinie nadchodzi czas na adwent i właśnie w tym okresie zaczynało się niegdyś w Elblągu piernikowe szaleństwo. Szczególnie ludność pochodzenia niemieckiego lubowała się w tych wypiekach, stąd też na terenach Prus spotykano ich różne rodzaje. Podstawowe ciasta [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl/spotkanie-z-autorami-drugiego-tomu-elblaskich-studiow-muzealnych/">Elbląskie ciekawostki &#8211; Piernikowe formy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl">Muzeum Edukacja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Jednym z zapachów zwiastujących Boże Narodzenie jest bez wątpienia aromat pierników. Po Święcie Dziękczynienia, wspomnieniu zmarłych i Świętym Marcinie nadchodzi czas na adwent i właśnie w tym okresie zaczynało się niegdyś w Elblągu piernikowe szaleństwo. Szczególnie ludność pochodzenia niemieckiego lubowała się w tych wypiekach, stąd też na terenach Prus spotykano ich różne rodzaje.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Podstawowe ciasta piernikowe to Lebkuchen, Honigkuchen, Pfefferkuchen czy też niezwykle popularne Thorner Katrinchen, czyli ciasta i ciasteczka o prostych kształtach, takich jak kółka, serduszka czy chmurki, doprawiane w zależności od rodzaju.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W elbląskich domach na potęgę pieczono ciasteczka o nazwie Pfeffernuse, które miały okrągły kształt, mający imitować orzeszki, i intensywny korzenny smak. Nadal można spotkać tego typu wypieki na Mazurach, gdzie obecnie występują pod nazwą fefernuchy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nas jednak najbardziej ciekawią pierniczki o bardziej złożonym wyglądzie, wyciskane w artystycznych rzeźbionych formach, a zwane Printen, Spekulatius czy też Springarle. Pierwsza z nazw &#8211; Printen &#8211; związana jest z drukowaniem. Ciastka te były odbijane niczym prasą drukarską, produkowano je zatem na większą skalę. Kolejna zamienna nazwa to &#8211; Spekulatius &#8211; pochodzi najprawdopodobniej z łaciny i oznacza lustrzane odbicie, którym w stosunku do formy jest gotowe ciastko. Ostatni rodzaj to Springarle, wytwarzane z ciasta anyżowego. Były one mniejsze, bardziej kunsztowne niż poprzednie, a zanim je upieczono musiały wyschnąć i stwardnieć, by drobne detale nie uległy zniekształceniu w procesie pieczenia. Do ich produkcji używano zarówno drewnianych, metalowych, jak i woskowych form. Zwyczaj pieczenia pierniczków z form był najbardziej rozpowszechniony w dawnych Oberlandach, Pomezanii i na Powiślu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwsze drewniane formy do wypieku pojawiły się we Flandrii, skąd w XIII wieku przybyły do Niemiec, a stamtąd dopiero na nasze tereny. Początkowo były używane w większych ośrodkach, piekarniach i tylko nieliczne można było znaleźć w domach prywatnych. Pierwszymi motywami stosowanymi na formach były scenki z życia świętego Mikołaja, które miały wartości edukacyjne. Rodzice rozdawali takie wypieki dzieciom 6 grudnia i na podstawie danej sceny przybliżali pociechom postać i czyny świętego. Na popularność tego wątku wpływał niewątpliwie fakt, że to właśnie ów święty był patronem piekarzy. Wśród piernikowych wzorów nierzadko można było spotkać scenę ucieczki świętej rodziny do Egiptu lub karetę zaprzężoną w konie. W miastach portowych pieczono nawet piernikowe śledzie. Motywy naszych lokalnych form mają wiele podobieństw do tych stosowanych w całych Prusach i Północnych Niemczech. Wzorniki wytwarzano własnoręcznie, zapożyczając ciekawe motywy z różnych ośrodków, stąd znaleziona w 1928 roku w Elblągu forma herbu Torunia z tzw. Honingkuchengel &#8211; czyli aniołem czuwającym nad ciastem miodowym.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W zbiorach elbląskiego muzeum znajduje się jedna deska zawierająca pięć form do kształtowania pierników. Data jej wykonania nie jest znana, choć podobne datowane są na pierwszą połowę osiemnastego wieku. Pierwsza forma przedstawia prządkę. Był to bardzo popularny wzór w całych Niemczech, nie tylko na naszych terenach. Czasami przy kobiecie pojawiały się także inne postaci pomagające jej przy pracy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kolejny motyw to mężczyzna siedzący na lwie i otwierający mu paszczę. Forma ta najprawdopodobniej nawiązywała do siły i odwagi związanej z mitycznym Heraklesem lub Samsonem. Motywy postaci z symbolicznymi zwierzętami były dosyć popularne &#8211; z terenów Prus Wschodnich znamy z opisów formę mężczyzny na koniu oraz jeźdźca dosiadającego koguta. Potwierdza to fakt, że potrafiono również bawić się takimi motywami.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Następne formy prezentują dwie scenki humorystyczne – to kobieta bijąca mężczyznę po nagich pośladkach oraz para muzykująca w miłosnej pozie. Tego rodzaju satyryczne sceny były bardzo popularne i wymyślne, a takimi wypiekami chętnie obdarowywano się dla żartów w czasie skoncentrowanym na zabawie, jak na przykład karnawał.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dość częstymi motywami stosowanymi w Prusach były wątki militarne i historyczne, które miały przypominać o ważnych wydarzeniach i sławnych postaciach. Stąd na desce ze zbiorów muzeum odnajdujemy postać chorążego z chorągwią z XVII wieku. Niewykluczone, że ów motyw również cieszył się dużą popularnością, gdyż niemal bliźniaczy był niegdyś prezentowany w muzeum w Schleswig- Holstein. Bardzo dużo motywów nawiązywało do wojny francusko-pruskiej, czego dowodzi forma ze słynną królową Luizą Pruską, znaleziona niegdyś w Saksonii. Motyw ów upamiętniał słynną ucieczkę królowej z Berlina, przez Ostródę, do Królewca.</p>



<p class="wp-block-paragraph">O tym, że warto się piernikami rozgrzewać w zimowej porze wiedziano od wieków. Nie każdy jednak słyszał, że w przeszłości pierniki były stosowane także w medycynie, jako lekarstwo na różnorakie dolegliwości. Ciekawostką może być również przekonanie naszych przodków o ich skuteczności w zapobieganiu niechcianej ciąży. Obecnie, kiedy różnorodne, bogato zdobione i kolorowe ciasteczka trafiają na świąteczne stoły, niekiedy tylko dzieci potrafią nadawać znaczenie ich wyjątkowym kształtom. My zjadamy je z zamkniętymi oczyma, ale przodkowie umieli cieszyć się nimi i obdarowywać nawzajem w różnorakich intencjach i zamiarach.</p>
<p>Artykuł <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl/spotkanie-z-autorami-drugiego-tomu-elblaskich-studiow-muzealnych/">Elbląskie ciekawostki &#8211; Piernikowe formy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl">Muzeum Edukacja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/spotkanie-z-autorami-drugiego-tomu-elblaskich-studiow-muzealnych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>25.11.2014 Wojciech Janusz Borkowski, Tajemnice Reduty Ordona</title>
		<link>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/krystyna-laskowska-w-zulawskim-domu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=krystyna-laskowska-w-zulawskim-domu</link>
					<comments>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/krystyna-laskowska-w-zulawskim-domu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[noithan]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Jul 2020 19:08:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kawiarenka Clio]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://edukacja.muzeum.elblag.pl/?p=136</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wojciech Janusz Borkowski to badacz, specjalizujący się w archeologii Polski, a szczególnie w neolicie oraz górnictwie krzemienia. Od 1997 r. jest wicedyrektorem Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie. Jest także wiceprezesem Stowarzyszenia Muzealników Polskich, członkiem Stowarzyszenia Artylerii Dawnej „Arsenał”, autorem kilkudziesięciu prac naukowych. Współautorem programów telewizyjnych „Robinsonowie” i „Łowcy ognia” w TVP 1. Na spotkaniu w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl/krystyna-laskowska-w-zulawskim-domu/">25.11.2014 Wojciech Janusz Borkowski, Tajemnice Reduty Ordona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl">Muzeum Edukacja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Wojciech Janusz Borkowski to badacz, specjalizujący się w archeologii Polski, a szczególnie w neolicie oraz górnictwie krzemienia. Od 1997 r. jest wicedyrektorem Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie. Jest także wiceprezesem Stowarzyszenia Muzealników Polskich, członkiem Stowarzyszenia Artylerii Dawnej „Arsenał”, autorem kilkudziesięciu prac naukowych. Współautorem programów telewizyjnych „Robinsonowie” i „Łowcy ognia” w TVP 1. Na spotkaniu w Kawiarence Historycznej „Clio” opowie o wynikach kierowanych przez siebie badań archeologicznych na warszawskiej Ochocie. W trakcie wykopalisk prowadzonych tam przez pracowników Państwowego Muzeum Archeologicznego z pomocą członków Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego „Exploratorzy.pl” potwierdzono lokalizację legendarnej Reduty Ordona z czasów Powstania Listopadowego. Była ona właśnie na warszawskiej Ochocie, a nie jak wcześniej sądzono, na Woli. Obronę tej fortyfikacji przed wojskami carskimi we wrześniu 1831 r. rozsławił poemat Adama Mickiewicza.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Archeolodzy w trakcie badań natrafili na pozostałości fosy otaczającej wały reduty, odkryto też umieszczony przed fosą pas wilczych dołów, które po walce stały się grobami żołnierzy. Znaleziono w nich szczątki blisko 130 polskich i rosyjskich żołnierzy. Po przeprowadzonych badaniach antropologicznych szczątki miały zostać pochowane we wspólnej mogile na warszawskich wojskowych Powązkach, a w miejscu wykopalisk stanie pomnik. Na terenie reduty archeologowie wydobyli też ponad 2600 zabytkowych przedmiotów. Były wśród nich: szable, bagnet, metalowe elementy umundurowania, wyposażenia i uzbrojenia, monety i kule artyleryjskie. Wykopaliska prowadzone na warszawskiej Ochocie znalazły się w finale plebiscytu na Wydarzenie Historyczne Roku 2013, organizowanego przez Muzeum Historii Polski. Wybrano je spośród ponad 70 zgłoszeń, dotyczących m.in. akcji edukacyjnych, wystaw czy rekonstrukcji historycznych.</p>
<p>Artykuł <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl/krystyna-laskowska-w-zulawskim-domu/">25.11.2014 Wojciech Janusz Borkowski, Tajemnice Reduty Ordona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl">Muzeum Edukacja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/krystyna-laskowska-w-zulawskim-domu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żuławskie fujarki wierzbowe</title>
		<link>https://edukacja.muzeum.elblag.pl/witaj-swiecie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=witaj-swiecie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[noithan]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jul 2020 10:42:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zabawy dziecięce]]></category>
		<category><![CDATA[Żuławy]]></category>
		<category><![CDATA[zabawki dziecięce]]></category>
		<category><![CDATA[żuławy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://edukacja.muzeum.elblag.pl/?p=1</guid>

					<description><![CDATA[<p>Świat dzieci to niesamowicie fascynujące zjawisko. Szczególnie interesujące są tzw. zabawy podwórkowe. Można zauważyć, że dzieci bez żadnych instrukcji ze strony dorosłych bawią się w to samo, co ich rodzice lub dziadkowie w dzieciństwie. Niektóre zabawy są tak stare, że możemy doszukiwać się w nich śladów dawnych wierzeń, legend i zwyczajów. Obraz dzieci bawiących się [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl/witaj-swiecie/">Żuławskie fujarki wierzbowe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl">Muzeum Edukacja</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Świat dzieci to niesamowicie fascynujące zjawisko. Szczególnie interesujące są tzw. zabawy podwórkowe. Można zauważyć, że dzieci bez żadnych instrukcji ze strony dorosłych bawią się w to samo, co ich rodzice lub dziadkowie w dzieciństwie. Niektóre zabawy są tak stare, że możemy doszukiwać się w nich śladów dawnych wierzeń, legend i zwyczajów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Obraz dzieci bawiących się na podwórku pojawiał się rokrocznie w okolicach świąt wielkanocnych. Jedną z tych zabaw było struganie wierzbowych fujarek. Wykonanie instrumentu wcale nie było takie proste. Gałązki zrywało się w okresie wczesnowiosennym, gdy w przyrodzie rozpoczynało się tzw. parcie korzeniowe. Zjawisko to polega na tym, że po zimie w drzewach zaczynają krążyć soki i powoli drzewa zaczynają puszczać pąki. W tym czasie zbiera się sok z klonu na syrop oraz z brzozy tzw. oskołę. Następnie dobrze dobraną i w miarę grubą gałązkę należy ponacinać nożykiem. Najpierw żłobi się mały ustnik, a następnie ścina się korę wyznaczając długość elementu pracującego. Długość tą ogranicza rozstaw pąków i oczek. Kolejnym etapem jest ściąganie kory. Kora musiała być ściągnięta w całości, w miejscu granicznym między częścią łykową a częścią drewnianą. Jest to wykonalne w przypadku drzew miękkich, tj. wierzba czy topola, nie nadają się do tego gałązki z drzew twardych lub iglastych. Na Żuławach oprócz wierzb używano także jarzębiny. Zdarzało się wykorzystywać także topolę. Należy też wiedzieć, że do fujarek nie nadawała się topola biała. Zdejmowanie kory było czynnością trudną, przed tym należało porządnie obstukać gałązkę nożykiem. Pomocą przy tej czynności były tzw. Bastlösereime, czyli specjalne rymowanki wyznaczające rytm oklepywania. Na naszych terenach były to następujące frazy:</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Flütpiepche, gah af!&#8221;</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Man pfeift dabei, was man nur pfeifen kann,</p>



<p class="wp-block-paragraph">damit die Pfeife nachher auch richtig pfeift“.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wykonanie takiego małego instrumentu możemy zobaczyć na filmiku <a href="https://www.youtube.com/watch?v=YG8aagfUU64">https://www.youtube.com/watch?v=YG8aagfUU64</a></p>



<p class="wp-block-paragraph">Wioleta Rudzka, MAH</p>
<p>Artykuł <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl/witaj-swiecie/">Żuławskie fujarki wierzbowe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://edukacja.muzeum.elblag.pl">Muzeum Edukacja</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
