EN PL

Blog - Edukacja muzealna w Elblągu

Chleb św. Agaty cz.3 Słowianie

Zdjęcie chleba św. Agaty źródło: https://vsyamagik.ru/18-fevralya-5-fevralya-po-staromu-stilyu-agafin-den-den-agafi/

Chleb św. Agaty cz.3 Słowianie

Z cyklu „opowieści o chlebie” na rok Piekarczyka

Święcenie chleba w Polsce wg. Adama Fischera

Adam Fischer, czołowy etnograf polski w 1925 w Kalendarzu Rolnika Polskiego opublikował ciekawy artykuł o zwyczaju święcenia chleba i soli w dzień św. Agaty. 

W Polsce nie od razu święconą chleb w takiej formie jak dziś. Rytuał Piotrowski z 1621 roku wspomina, że najpierw błogosławiono owoce, a potem dopiero wodę i chleb. Nad wodą i chlebem kapłan miał odmawiać modlitwę, by te stały się skuteczne w walce z ogniem, żeby wrzucone do szalejącego pożaru, tłumiły najbardziej szalejące płomienie. Według Fischera zwyczaj rozprzestrzenił się na kraje Europejskie w dzięki katańczykom, którzy piekli w ten dzień małe placki, święcili je w kościele i rozsyłali w dalekie strony.

Z obszarów Polski Fischer wymienia, że prócz wody i chleba święcono również sól, obrączki i chustki i karteczki z wspomnianą łacińską sentencją. Te wszystkie miały być środkami przeciwko chorobom i pożarom. Co ciekawe Fischer zauważa, że nie jest to przypadek co się świeci w ten dzień. Sól miała moc oczyszczania, zwalczania złych mocy i ochrony przed demonami. Wrzucało się ją do nowo powstałej studni, do sprzedawanego mleka albo dawało się krowie po ocieleniu się. Fischer buduje ciekawą hipotezę mówiącą, że sól święci się po to, żeby poświęcić wodę, wodę natomiast świeci się po to, żeby poświęcić chleb. Autor zauważa, że w rytuale piotrowskim na pierwszym miejscu pod względem ważności był chleb natomiast w kulturze ludowej na pierwsze miejsce wysunęła się właśnie sól. Autor nadmienia, że ta hierarchia ważności mogła być pozostałością po pogańskich obrzędach karmienia ognia. Agata miała tu występować jako duch opiekuńczy domostwa. 

Chleb rozwieszano w różnych miejscach domu, jeśli pojawił się ogień, należało go wziąć i obnieść wokoło miejsca, gdzie wybuchł pożar, a na koniec wrzucić go do ognia. Wierzono, że chleb taki pomoże w tym, by ogień się nie rozprzestrzenił na inne domostwa. Górale szczawniccy mieli chleb ten święcić kilkukrotnie. Wierzono, że każde kolejne święcenie sprawi, że chleb nabierze jeszcze więcej mocy. Podobno najskuteczniejszym był święcony dziewięciokrotnie. W Krakowie jeszcze w połowie 19 wieku w kościelni roznosili po domach poświęcone bułeczki.

Nowa Księga Przysłów Polskich, red. Krzyżanowski:

Według Nowej Księgi przysłów Polskich pod reg. Krzyżanowskiego, istnieje wiele przysłów związanych z tym dniem. Najpopularniejsze przysłowia odnosiły się do chleba i soli mających ochronić domostwo przed pożarem: Chleb (sól) św. Agaty, od ognia strzeże chaty; Gdzie święta Agata, bezpieczna tam chata; Agata była też dniem, kiedy miało się znacznie ocieplać świadczą o tym przysłowia: Na świętą Agatę, odejmuj zagatę (zagata były to środki mające na celu „ogacanie”, czyli ocieplanie chaty na zimę). Mówiło się w związku z tym, że po świętej Agacie, widzimy muchy w chacie. Świętej Agaty, uschną szmaty; Po świętej Agacie wyschnie bielizna na płocie; Na świętą Agatę wysuszysz na słońcu szmatęNa świętą Agatę miały pojawiać się pierwsze jaskółki: Święta Agata wyrzuca jaskółkę z błota. Należy tu nadmienić, że w wierzeniach ludowych istniało przekonanie, że jesienią jaskółki zapadają w zimowy sen ukrywając się w błocie. Wiosną natomiast, na świętą Agatę miały się budzić i z tego błota wylatywać. 

Agafia Karownica (Агафья Коровница), czyli święta od krów

Na Rusi dzień ten upływał pod innym znakiem niż na zachodzie. Był to dzień, w którym najwięcej uwagi poświęcano krowom. Wtedy to zwierzęta te zaczynały cielenie się. W chudszych latach zaczynało się kończyć siano w oborach i istniało niebezpieczeństwo zarazy bądź pomoru bydła. Wierzono, że w tym dniu pojawia się tzw. „śmierć krowy” (Коровья смерть). Istota zjawić się mogła pod różnymi postaciami: kota, kobiety, krowy, koguta bądź innego stworzenia. Ażeby uchronić bydło przed pomorem rozpalano ogień, przepędzano bydło różnymi dziwnymi miejscami, ale i (co czyniono w dzień Agafii) wykonywano rytualną orkę.

Rytualna orka w dzień Agafii to zabieg polegający, na symbolicznym zaprzęganiu wdowy do pługa. Kobieta miała wykonywać jedną bruzdę wokół jakiegoś obszaru, który miał być chroniony- najczęściej wokół wsi. Wierzono, że tak zrobionej bruzdy nie jest w stanie przekroczyć sam diabeł. Obrzęd ten znany był już w starożytności. Według legendy Romulus zaznaczył w ten sposób granice, gdzie będą przebiegały mury miejskie Rzymu. Na gruncie słowiańskim wykonywano rytualne orki w dwóch celach- albo żeby uchronić wieś przed epidemią albo pomorem krów. 

Większość zabiegów a dzień Agaty miała spowodować, że krowy będą zdrowe i nie będą umierały, dlatego rozkładano chleb w czterech rogach obory i sprzątano ją rytualnie. Robiono to w nieco odmienny sposób. Wykorzystywano stare łapcie zrobione z łyka, nasączone dziegciem i nimi tarto podłogę. 

Opracowano na podstawie:

Adam Fischer, „Sól św. Agaty” w: Kalendarz Rolnika Polskiego Zastosowany do Potrzeb Rolnictwa na Rok Pański 1925

Krzyżanowski, Nowa księga przysłów polskich, PIW 1969

Wioleta Rudzka

Skip to content