EN PL

Blog - Edukacja muzealna w Elblągu

Naczynie z kantarydą

Naczynie ze zbiorów MAH Elbląg

Zdjęcie: Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu

Naczynie z kantarydą

(Historia jednego przedmiotu cz. 168)

Wspólnie z Elbląską Gazetą Internetową portEl.pl publikowaliśmy cykl artykułów pt. „Historia jednego przedmiotu”, prezentowaliśmy w nich nasze najciekawsze eksponaty i opisywaliśmy ich historię.

Dziś będzie o butelce i co ma z nią wspólnego hiszpańska mucha.

Pojemniki do przechowywania różnego rodzaju preparatów leczniczych początkowo były identyczne z naczyniami używanymi w gospodarstwie domowym. Przykładem są obiekty pochodzące z wykopalisk ze starożytnej Grecji lub Rzymu. Opisywali je starożytni medycy: Hipokrates i Dioskorides. Później naczynia przeznaczane wyłącznie na leki wykonywano ze szkła i rogu, a także drewna. Wraz z postępem lecznictwa, zmieniały się również sposoby przechowywania substancji leczniczych. Włączono zatem do produkcji naczyń aptecznych majolikę, kamionkę i porcelanę.

Informacje na temat dawnych preparatów leczniczych możemy uzyskać przede wszystkim z inwentarzy, manuałów aptecznych, farmakopei, ustaw aptekarskich i dokumentów pisanych, ale uzupełniają je także naczynia apteczne, na których umieszczano tzw. tytuliki, czyli napisy, określające lek lub jego składnik. W aptekarstwie stosowano trzy rodzaje naczyń: naczynia służące do przechowywania składników leków, do wydawania gotowych leków z apteki oraz naczynia, umieszczane w oficynach aptecznych dla ozdoby.

W trakcie wykopalisk na elbląskiej starówce, oprócz niewielkich naczynek, służących do przechowywania substancji leczniczych, znaleziono również dużą butelkę z ciemnego szkła z tytulikiem, w którym umieszczono napis Ol. cantharid at. Jej wiek określa się na koniec XIX lub początek XX wieku. Najprawdopodobniej służyła ona do przechowywania oleju kantarydowego, zawierającego kantarydę lekarską, powszechnie znaną jako mucha hiszpańska.

Kantaryda to gatunek chrząszcza, występującego w Europie Środkowej i Południowej. Charakteryzuje się on przede wszystkim tym, że wydziela substancję, która po nałożeniu na skórę człowieka działa drażniąco. Według jednego z podręczników farmacji z początku ubiegłego stulecia, kantarydy stosowane były jako maści, plastry, napoje wyskokowe, ogólnie jako środek wywołujący na skórze zapalenie i tworzenie się bąbli. W medycynie ludowej wykorzystywano kantarydę (w niewielkich dawkach, ponieważ jest to substancja trująca) do sporządzania napojów miłosnych i afrodyzjaków. Zdarzały się jednak komplikacje podczas miłosnych igraszek, gdyż kantaryda powodowała zapalenie dróg moczowych oraz bolesne erekcje.

Pierwszy raz czystą kantarydę otrzymał francuski chemik Pierre Jean Robiquet w 1810 roku. Była ona wówczas używana w wersji rozcieńczonej do usuwania brodawek i tatuaży. W 1892 roku A.T. Still, znany jako twórca osteopatii, zaproponował wdychanie nalewki z kantarydą, która miała podobno zapobiegać ospie lub wspomagać jej leczenie.

Sama terapia kantarydowa ma różnorodne działanie na organizm – drażniące, stymulujące reakcje obronne organizmu, zwiększające przepływ krwi, poprawiające ukrwienie chorych miejsc. Dodatkowo wspomaga funkcjonowanie układu nerwowego i uśmierza ból. Przynosi efekty w leczeniu stanów zapalnych, dny moczanowej, różnych schorzeń reumatycznych i artretycznych i wielu innych.

W XIX wieku ekstrakt z kantarydy był jednym ze składników środków, stosowanych przeciw wypadaniu włosów. Znany był skład płynu na porost włosów „Persian Hair Restorer”, składający się z 50 gr. nalewki kantarydowej, 50 gr. wyciągu z jabłek galusowych, 10 gr. esencji piżmowej, 5 gr. karminu, 100 gr. alkoholu i 1 litra wody różanej, zmieszanych razem. Kantaryda jest lipofilna, tzn. dobrze rozpuszcza się w tłuszczach – stąd, być może, była przechowywana właśnie jako olej kantarydowy.

Joanna Fonferek, kustosz ds. ceramiki Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu

Skip to content