EN PL

Blog - Edukacja muzealna w Elblągu

Urodziny pana Nitschmanna

Zdjęcie: Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu

Urodziny pana Nitschmanna

(Historia jednego przedmiotu cz. 121)

Wspólnie z Elbląską Gazetą Internetową portEl.pl publikowaliśmy cykl artykułów pt. „Historia jednego przedmiotu”, prezentowaliśmy w nich nasze najciekawsze eksponaty i opisywaliśmy ich historię.

Dziś będzie o sztambuchu, zawierającym życzenia i gratulacje nadesłane do Nitschmanna w dniu jego siedemdziesiątych urodzin w 1896 r.

26 kwietnia przypadała 192. rocznica urodzin Heinricha Nitschmanna (1826-1905) – poety, kompozytora, znawcy i miłośnika polskiej oraz – szerzej – słowiańskiej kultury i tłumacza polskiej literatury, m. in. Kochanowskiego, Drużbackiej, Krasickiego, Mickiewicza, Lenartowicza, Asnyka. Z tej okazji prezentujemy znajdujący się w zbiorach naszego Muzeum sztambuch, zawierający życzenia i gratulacje nadesłane do Nitschmanna w dniu jego siedemdziesiątych urodzin w 1896 r., jak również druki okolicznościowe, wycinki prasowe etc., częściowo także niezwiązane z rocznicą (w wielu opracowaniach poświęconych Nitschmannowi jako data dzienna jego narodzin wskazywany jest dzień 24 kwietnia, jednak m.in. zawartość omawianego sztambucha, na który składają się źródła jemu współczesne, za datę tę każe przyjąć 26 kwietnia).

Sztambuch ma formę albumu o wymiarach 25×32,5 cm w czerwonej kartonowej oprawie, zdobionej złoceniami i tłoczeniami z motywami roślinnymi (kiście winogron, liście, kwiaty) oraz zoomorficznymi (ptaki i owady). Kunsztownie wykonany przedmiot powstał na zamówienie, o czym świadczy wytłoczony pośrodku przedniej okładki czarnymi literami na złotym tle napis: „Heinrich Nitschmann. Zum 70. Geburtstage” (Heinrich Nitschmann. W dniu 70-tych urodzin). Album wyprodukowany został w Niemczech, czego niezbicie dowodzi złocony napis „made in Germany”, brak jest jednak danych odnośnie firmy wytwórcy. Na pustych kartkach albumu wklejone zostały nadesłane listy, telegramy, bilety wizytowe, druki i wycięte z gazet stronice lub szpalty.

Znaczną część zbioru stanowią powinszowania w języku polskim, kierowane przez osoby prywatne oraz instytucje czy towarzystwa. Wśród Polaków pragnących wyrazić jubilatowi swoje powinszowanie znajdują się zarówno mało znani lub zgoła nieznani wielbiciele jego działalności: warszawski „inżenier“ A. Zaborowski – nadawca bileciku wizytowego z życzeniami od „wdzięcznego Polaka“, jak i osobistości w rodzaju Aleksandra Jelskiego – etnografa, bibliofila, badacza kultury białoruskiej i twórcy tłumaczenia „Pana Tadeusza“ na język białoruski oraz prawnika, podróżnika i publicysty Stanisława Bełzy – brata autora słynnego „Katechizmu polskiego dziecka“ („Kto ty jesteś…“). Choć gros życzeń pochodzi od Polaków, wdzięcznych Nitschmannowi za propagowanie kultury wymazanego z mapy świata narodu, o jubilacie pamiętały także środowiska niemieckie – w zbiorze znajduje się m. in. liścik z życzeniami autorstwa pochodzącej z Elbląga nauczycielki. Listy od polskich wielbicieli Nitschmanna nie są wolne od patosu i emfazy – redaktor naczelny pisma „Biesiada Literacka“ Władysław Maleszewski pisze np. „Głos mój nie zwiększy uwielbienia, jakiem czcigodnego Pana powitał naród polski, wdzięczny za jego życzliwość dla naszej literatury”. Oprócz listów i telegramów prywatnych osób w albumie zamieszczone są także gratulacje i dowody pamięci polskich towarzystw naukowych i kulturalnych, czynnych w Prusach Zachodnich, ale także np. w Galicji: Towarzystwa Naukowego w Toruniu, Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk czy Kół Literacko-Artystycznych – towarzystw popierających rozwój literatury i sztuki oraz życia kulturalno-towarzyskiego w Krakowie i Lwowie.

Album uzupełniają wycinki prasowe z gazet zarówno niemieckich, jak i polskich. Podczas gdy w polskich czasopismach podnoszone są przede wszystkim zasługi Nitschmanna dla upowszechniania polskiej literatury za sprawą pracy translatorskiej, niemieckie koncentrują się na jego działalności pisarskiej, historyczno-literackiej oraz kompozytorskiej. Przywoływany jest – zwłaszcza w prasie lokalnej – społecznikowski i humanitarny rys natury jubilata, który angażował się w Elblągu w charytatywne przedsięwzięcia w rodzaju koncertów i spektakli, z których zysk przeznaczany był na szczytny cel (pisarz i kompozytor był autorem licznych „prologów”, czyli literackich wstępów do tego rodzaju uroczystości).

Zarówno w korespondencji, jak i w wycinkach prasowych odnaleźć można ślady ówczesnej sytuacji politycznej i stosunków polsko-niemieckich. Gazeta „Neue Militär-Musik-Zeitung“ nazywa Nitschmanna historykiem literatury „niemieckiego Wschodu“, polska prasa natomiast wskazuje na wyjątkowość postawy i zainteresowań Nitschmanna w gronie jego ziomków, mających wręcz skutkować niechęcią do niego ze strony niektórych środowisk. „Elbinger Zeitung“ z kolei posunęła się nawet do stwierdzenia, iż Polacy, skłonni wykorzystywać każdą nadarzającą się okazję do czynienia „politycznej wrzawy“, radzi byliby również z siedemdziesiątych urodzin Nitschmanna urządzić polityczną demonstrację, ale na szczęście jubilat usunął się na ten czas z miasta, nie podając miejsca swojego pobytu.

Jednym z ciekawszych elementów zawartości sztambucha jest omówienie Nitschmannowskiej „Hogii“ wraz z tłumaczeniem krótkiego wyimka eposu na język polski autorstwa G. Czernickiego, które ukazało się na łamach „Biesiady Literackiej“. Na uwagę zasługuje także druk okolicznościowy – wiersz doktora nauk medycznych Stanisława Paczkowskiego z Pelplina, zaczynający się od patetycznych słów: „Mężu szlachetny, wierny przyjacielu/ Sprawiedliwości, jakich dziś niewielu;/Mężu czcigodny, pracowniku chętny/ Na pogardzonej niwie choć ponętnej“. Interesujący jest wreszcie druk muzyczny – zapis nutowy i słowa dwóch pieśni – autorem słów jednej z nich pod tytułem „Brautliebe“ jest H. Nitschmann, druga natomiast – „Frauenliebe“ powstała pod jej wpływem i jako korespondujący z nią utwór. Autorką tekstu drugiej pieśni i muzyki do obu utworów była niejaka H. Noëgid (pseudonim artystyczny Hedwig Gideon). Świadczy to o szerokiej recepcji twórczości Nitschmanna we współczesnej mu kulturze niemieckiej.

dr Joanna Szkolnicka, adiunkt MAH

Skip to content