Blog - Edukacja muzealna w Elblągu

Złotówka koronna Jana Kazimierza

Zdjecie: Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu

Złotówka koronna Jana Kazimierza

(Historia jednego przedmiotu cz. 62)

Wspólnie z Elbląską Gazetą Internetową portEl.pl publikowaliśmy cykl artykułów pt. „Historia jednego przedmiotu”, prezentowaliśmy w nich nasze najciekawsze eksponaty i opisywaliśmy ich historię. Dzisiaj o złotówce koronnej Jana Kazimierza.

Panowanie króla Jana Kazimierza wiąże się z reformami monetarnymi oraz biciem drobnej monety dobrej jakości. Jednak w II połowie XVII wieku zaczęło się to drastycznie zmieniać.  W związku z rozległymi zniszczeniami na terytorium Polski po potopie szwedzkim i koniecznością opłacenia wojska, które groziło buntem z powodu nie otrzymania żołdu, konieczne stało się znalezienie z tej niezbyt dobrej dla króla i Rzeczpospolitej sytuacji. Rozwiązaniem tego problemu miały być szelągi bite w miedzi, zwane boratynkami

od nazwiska zarządcy mennicy krakowskiej Tytusa Liwiusza Boratiniego, będącego pomysłodawcą reformy monetarnej. Wkrótce szelągi, tak jak potop szwedzki, zalały Rzeczpospolitą. Między latami 1659 a 1666 do obiegu trafić miało ponad miliard monet. Oprócz tego na tereny kraju wdarła się moneta fałszywa – klepacze. Cały dochód z bicia szelągów miał być przeznaczony na potrzeby wojska.

Kolejną monetą wprowadzoną za czasów Jana Kazimierza w 1663 roku, jest tytułowa złotówka koronna, której nazwa potoczna – tymf – wzięła się od nazwiska dzierżawcy mennicy Andrzeja Tymfa. Był on twórcą planu wypuszczenia monet srebrnych o wartości jednego złotego, co było określeniem jednostki rachunkowej wartej 30 groszy uchwalonej już na sejmie w 1496 roku.

Tymf jest pierwszą polską monetą nazywaną złotówką, która pojawiła się w obiegu. Jej kurs urzędowy wynosił jeden złoty polski, ale kruszec znajdujący się w złotówce był wartości tylko 15 groszy. Oszustwo to próbowano załagodzić napisem umieszczonym na awersie: „DAT PRETIUM SERVATA SALVS POTIORQUE METALLO EST” czyli „Wartość (tej monecie) nadaje ocalone dobro (Rzeczpospolitej), a to droższe jest od metalu”. Napis ten został umieszczony zamiast popiersia królewskiego. W ciągu trzech lat wyemitowano około 7 milionów złotych, przynosząc duży dochód skarbowi królewskiemu. Jednakże ludność Rzeczpospolitej nie dała się zwieść nominałowi i sentencji odwołującej się do poczucia obywatelskiego i zorientowała się w oszustwie. Królewski monogram ICR – Ioannes Casimirus Rex odczytywano jako Initium Calamitas Regni czyli początek nieszczęść królestwa.

Wprowadzenie złotówki o mniejszej zawartości kruszcu wywołało duże problemy ekonomiczne, ceny talarów i dukatów poszybowały w górę. Sam tymf warty był mniej i posługujący się nim musieli dopłacać różnicę innym, bardziej stabilnym ekonomicznie pieniądzem. Złotówka wywołała inflację i zubożenie ludności. Ciekawostką jest, że pośród różnych argumentów przeciw dzierżawcom mennic pojawiły się też satyry „zsyłające” zarządców mennic do czarta.

Obu pomysłodawców reform w 1667 roku postawiono przed trybunałem skarbowym za nadużycia. Boratini zdołał się wybronić – prawdopodobnie po wpłacie odpowiedniej kwoty do skarbca, a Andrzej Tymf – jako Andreas Tümpe – uciekł do Brandenburgii.

Złotówka koronna ze zbiorów muzealnych pochodzi ze spalonej kasy pancernej odnalezionej podczas odgruzowywania parceli przy ulicy Wigilijnej 4, gdzie przed II wojną światową mieściło się muzeum miejskie. Moneta została wybita cztery lata po potopie szwedzkim, w 1664 roku, w mennicy w Krakowie. Będzie można ją oglądać w muzeum na nowej ekspozycji po zakończeniu modernizacji budynku Gimnazjum.

Paweł Wlizło, asystent ds. numizmatyki i historii dawnej MAH

Skip to content