EN PL

Blog - Edukacja muzealna w Elblągu

Zwyczaje bożonarodzeniowe na terenie współczesnych Żuław Wiślanych – cz.1- Wigilia

Zwyczaje doroczne, w tym z okresu Świąt Bożego Narodzenia na terenie Żuław Wiślanych należą do mieszkańców (oraz ich potomków), którzy przybyli na te tereny po 1945 roku, kiedy nastąpiła niemalże całkowita wymiana ludności. Przybyli na Żuławy mieszkańcy dzisiejszych terenów Lubelszczyzny, Rzeszowszczyzny, Polski Centralnej, Pomorza, a także Kresowianie, czy przymusowo przesiedleni Ukraińcy i Łemkowie tworzą pewną wypadkową wielu kultur, zaś współczesna kultura niematerialna oraz zwyczaje zmagają się z podobnymi tendencjami jak pozostałe obszary naszego kraju czyli ujednolicenie i zapomnienie.

Wieczerza wigilijna

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia praktykowany jest na Żuławach zwyczaj tradycyjnej, postnej wieczerzy wigilijnej. W kolacji uczestniczą wszyscy domownicy, niekiedy również najbliżsi krewni (rodzice, rodzeństwo i dzieci). Stół wigilijny jest odświętnie nakryty, najczęściej białym obrusem, pod którym często umieszcza się sianko oraz pozostawia wolne miejsce przy stole „dla niespodziewanego gościa”.

Przed rozpoczęciem kolacji goście i domownicy najczęściej dzielą się opłatkiem oraz składają sobie życzenia. Nie we wszystkich już rodzinach odmawiana jest natomiast modlitwa, czy czytany fragment pisma świętego. Jedna z informatorek, grekokatoliczka ze Stegny podaje:

„ Nie ma u nas opłatka, piecze się takie małe bułeczki, coś wielkości jak cytryna i tym się potem w kościele święci, prosfora to się nazywa i tą prosforą się dzielimy. Modlitwa tak, czyta się Ewangelię i potem modlitwa, odmawia się Ojcze Nasz i Zdrowaś Mario, za dusze zmarłych z tego domu. A czosnek leży tu, symbolicznie.”

Dla wielu osób ważna jest ilość dwunastu podanych i spożytych potraw (niekiedy jest ich więcej, bądź mniej), powinny być one postne. Jedna z rozmówczyń wskazała, iż w trakcie wieczerzy wigilijnej „powinno być cos z ogrodu, z pola, z lasu” oraz, że „każdej potrawy trzeba spróbować, aby ich nie zabrakło, aby zdrowie dopisywało przez cały rok.”

Potrawy wigilijne

Różnorodność spożywanych dań w trakcie wieczerzy wigilijnej jest ogromna. Tu, w widoczny sposób na rodzaj przygotowywanych posiłków ma wpływ pochodzenie mieszkańców oraz co istotne – położenie miejscowości, w których mieszkają obecnie- w tych nadmorskich występuje przewaga dań rybnych z ryb morskich. W zestawie dań wigilijnych najczęściej pojawiają się barszcz czerwony z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami oraz ryby pod wieloma postaciami.

Najbardziej popularnymi gatunkiem ryb jest karp oraz osobno traktowany śledź, rzadziej pstrąg, dorsz i łosoś. Dania przygotowywane z ryb to najczęściej- ryby smażone, w galarecie, w occie, w sosie pomidorowym (tzw. po grecku), śledzie: w occie i śmietanie, sałatki śledziowe, tatar z łososia. Rzadziej spożywany jest barszcz grzybowy /zupa grzybowa, czasem przygotowuje się zarówno barszcz czerwony, jak i grzybowy.

Pojedyncze osoby wskazały na kapustę z grzybami, kapustę z grochem, bądź kapustę z kaszą. Do rzadziej spożywanych dań zaliczyć można również: krokiety z kapustą i grzybami, paszteciki, pierogi z serem i ziemniakami (tzw. ruskie), pierogi z samym serem, śliwką suszoną, bądź innym farszem, ziemniaki (same, bądź z twarogiem), łazanki, gołąbki (z ryżem, bądź kaszą). Pojedyncze osoby wskazały również: kluski z makiem, kutię, racuchy drożdżowe, pączki na parze, kaszę jaglaną z owocami suszonymi. Niektórzy z rozmówców podają do wieczerzy kompot z suszonych owoców, rzadziej mrożonych/ świeżych. Wśród deserów przeważają ciasta na bazie maku i pierniki.

Zauważalna jest duża standaryzacja i ujednolicenie potraw spożywanych obecnie na Żuławach, w stosunku do innych regionów Polski. Potrawy typowo regionalne, które przywieźli ze sobą powojenni osadnicy odchodzą w zapomnienie. Część informatorów wskazało, iż potrawy, jak np. kutię przygotowywano dopóki żyli starsi członkowie rodziny. Jedna z informatorek z powiatu malborskiego podała:

„Kiedyś różnie było. Teraz jest inaczej, to pierogi z kapustą i grzybami były. Były pamiętam jeszcze kiedyś takie kluski z makiem. Ale teraz już tego nie ma. Zamiast ciasta to na parze pączki robili, parowańce takie na wodzie czy na parze.”

Kolorowy opłatek dla zwierząt

Nie istniejącym już praktycznie zwyczajem jest dzielenie się opłatkiem ze zwierzętami gospodarskimi, choć pamięta o nim część starszych mieszkańców Żuław. W dniu Wigilii, po wieczerzy zanoszono (najczęściej gospodarz, bądź dzieci) kolorowy (różowy, czerwony, błękitny) opłatek zwierzętom, jak krowy, czy konie. Jak wskazuje jedna z informatorek:

„W zestawie z opłatkami były również kolorowe, te zanosiło się zwierzętom- krowom. Ja pamiętam, że zanosiłam i zawsze czekałam do północy czy będą coś mówić (zwierzęta)”

Informatorzy z terenu Żuław Gdańskich wskazali:

„Opłatek dostawały te zwierzęta które dają mleko- to było takie podziękowanie dla zwierząt, bo one dawały utrzymanie” .

„Ojciec uważał, że zwierzęta mówią wtedy ludzkim głosem, trzeba im dać opłatek, bo jeszcze coś złego powiedzą.”


Tekst: Alicja Janiak, adiunkt ds. etnografii

Artykuły powstały na podstawie własnych badań etnograficznych oraz analizy testów: E. Gilewska – „Niematerialne dziedzictwo kulturowe w powiecie gdańskim”, ”, A. Janiak „Niematerialne dziedzictwo kulturowe w powiecie nowodworskim”, K. Zamościński „Niematerialne dziedzictwo kulturowe w powiecie malborskim”, w: Niematerialne dziedzictwo kulturowe Pomorza Wschodniego. Praca zbiorowa pod red. Anny Kwaśniewskiej, Gdańsk, 2017

Skip to content